kosmetyki naturalne

Piszę ten post w przerwach od polowania na azjatyckie głupotki (kto nie lubi Aliexpress?), doceńcie to! A tak całkowicie poważnie – pokochałam pewien sklep oraz jego produkty; walka z trądzikiem zaczęła być nawet przyjemna – o tym trzeba napisać.

Zdjęcie główne zostało zapożyczone z Instagrama sklepu Krem de la krem.  To właśnie o nim muszę Wam dziś opowiedzieć. I nie, to wcale nie jest żaden post sponsorowany, ja po prostu jestem zachwycona, serio!

Sklep posiada wyłącznie kosmetyki naturalne. Widać, że Magdalena starannie dobiera asortyment, nie ma tam losowo ”rzuconych” produktów. Pozwoliłam sobie sprawdzić i firmy, których kosmetyki są sprzedawane w Krem de la krem, mają praktycznie same dobre opinie. Prosty opis przy każdym produkcie również niesamowicie zachęca do zakupu – brak jakichkolwiek cichych podtekstów, chowania wad, unikania składu. I jeszcze ta piękna szafa graficzna sklepu..

Godny uwagi jest również sposób podejścia sklepu do klienta. Niestety, ale ostatnimi czasy rzadko się taki spotyka – Magdalena służy pomocą dosłownie zawsze. Potrafi rozpisać na dwie kartki plan pielęgnacji dla Ciebie, czy w ciągu kilku minut wysłać link do kosmetyku, który pomoże rozwiązać problem, z jakim się do niej zwróciłaś. Nie oczekuje nic w zamian, widać, że po prostu sprawia jej to radość. Nie ma chyba nic piękniejszego niż ludzie z pasją.

kosmetyki na tradzik

Jeżeli chodzi o plan pielęgnacji – Magdalena napisała mi w punktach co i kiedy używać. Po dwóch tygodniach detoksu (najzwyklejszy żel do twarzy i tonik Pixi) zamówiłam krok pierwszy, czyli oczyszczanie. Paczuszka przyszła bardzo szybko, zaś sposób jej zapakowania był po prostu cudowny – kocham pięknie zapakowane paczuchy! W środku, prócz zakupionych kosmetyków, znalazłam kilka próbek i karteczkę z miłym słówkiem.

Jednym z produktów, który zamówiłam była, polecona przez Magdalenę, żurawinowa pianka do mycia twarzy Gocranberry!

Jej cena wynosi 30, 90 zł, więc jak za tak wydajny produkt, to naprawdę niewiele. Bardzo łagodna, mycie nią to przyjemność i wcale nie wysusza skóry, co w przypadku mojej cery jest dość ważne. Sama żurawina pomaga również wzmocnić odporność skóry!

Jeżeli chodzi o własne odczucia, to już po pierwszym myciu widziałam, że działa. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam tak oczyszczoną skórę. Zero przesuszenia, zero jakichkolwiek negatywnych zmian. Twarz nareszcie wyglądała na wypoczętą i zadbaną.

tradzik

Prócz tego, zamówiłam gąbkę KONJAC do cery tłustej i problematycznej – to był strzał w dziesiątkę!

W Japonii znają ją od ponad 1500 lat. Pierwotnie była stosowana jako lek, ale potem doceniono jej właściwości względem pielęgnacji delikatnej skóry. Niesamowicie oczyszcza skórę, stymuluje przepływ krwi i wspomaga odnowę komórek. W połączeniu z pianką Gocranberry tworzy duet idealny, ale można jej używać również tylko z wodą. Co do pianki – wystarczy jedna pompka, ponieważ gąbeczka zwiększa wydajność produktu. To jeden z najbardziej delikatnych i skutecznych produktów do oczyszczania skóry.

czy warto kupic gabke konjac

Znacie sklep Krem de la krem? Lubicie kosmetyki naturalne? Dajcie znać w komentarzach!