czy warto jechac do neapolu
NA WALIZKACH

WŁOCHY, WŁOSI, WŁOSKIE – czyli po włosku w 10 MINUT

Cuda tego kraju w 10 minut – co Włosi jedzą, jaką mają kulturę i co pięknego można zobaczyć na południu!

Zacznijmy od postaw~

Zatrzymałyśmy się w trzygwiazdkowym hotelu Pace, który położony jest 4 km od malowniczego miasteczka Paestum. Od Neapolu dzielił nas spory kawałek, ale co z tego! 🤩 Do plaży mieliśmy zaledwie 350 metrów!

Cudowna plaża! W niektóre dni piasek pod stopami wręcz parzył! Ku mojemu zdziwieniu, nigdzie nie zauważyłam parawanów, które w Polsce tworzą istne labirynty.😂 Jednak to pewnie kwestia słabszego wiatru niż nad polskim morzem. Za to woda, mimo że bardzo cieplutka to niestety strasznie słona! Wejść tam z jakąkolwiek raną nie jest zbyt przyjemne :/ Poza tym, bardzo zszokowało mnie podejście Włochów do kąpieli w morzu. Z przerażeniem patrzyłam jak maleńkie dzieci wchodzą pływać przy dość sporych falach, przy niskiej uwadze rodziców. Ale wracając do samego morza – nigdzie nie spotkałam się z tak cudownym widokiem, jak tam!

Poza tym, nie spotkałam się jeszcze z tak przemiłą obsługą hotelową. Pokoje są o wiele lepsze niż w niektórych czterogwiazdkowych hotelach (i wierzcie mi, wiem co piszę 😁 ). Jestem okropną
pedantką, więc bardzo zależało mi na czystości i nie zawiodłam się. Prócz tego, mieliśmy pyszne posiłki (chociaż po tygodniu miałam dosyć jakichkolwiek makaronów) i przede wszystkim cudowny widok z balkonu! Jedyne do czego mogę się przyczepić to brak znajomości języka angielskiego przez obsługę hotelu – było to dosyć uciążliwe, ale na migi też da się dogadać. 😉

Bardzo ciekawa dla mnie jest ich miłość do ojczystego języka. Stykając się z ich kulturą doszłam do wniosku, że Włosi nie uczą się angielskiego, tylko dla tego, że kochają swój język. Uważają, że na ich podwórku trzeba porozumiewać się tak jak oni. 😱 😁

 

czy warto jechac do wloch

 

Myślę, że te podstawy wystarczą – w końcu mieliście poznać Włochy, tak jak ja – w 10 minut!

Wszystko zaczęło się od spotkania z ‘’przyjacielem hotelu’’ – przemiłym, na oko pięćdziesięcioletnim Włochem. Zaproponował mamie Kasi (więc również i nam), że zawiezie nas do jakiejś typowej włoskiej restauracji. Jednak nie udało się nam tam dotrzeć😅 Wiąże się z tym dość ciekawa historia, ale o niej innym razem 😁

Pierwsze co zauważyliśmy, to brak jakichkolwiek zasad ruchu drogowego! Dla przemiłego Pana nie było problemem jechać pod prąd, czy zatrzymać się na środku głównej ulicy i opowiadać nam np. o centrum Paestum czy innych zabytkach. Spokojne przejście na pasach graniczy w tym rejonie cudem.

Na południu Włoch, w takich miasteczkach jak Paestum ciężko spotkać kogoś, kto zna język angielski. Jak wspomniałam wcześniej – miłość do języka ponad turystykę! 😂 Ba! Nawet w restauracjach tego nie oczekujcie. Na dziesięć odwiedzonych, tylko w dwóch mówiono po angielsku. Jednak bez paniki! Język włoski jest na tyle świetnym językiem, że po jednym dniu człowiek pamięta wszelkie podstawy i jest w stanie się dogadać.

Dość istotnym faktem, o którym muszę wspomnieć, to czystość na ulicach. Południe Włoch jest piękne, ale okropnie brudne. Dla Włochów normalne jest wyrzucić śmieci na ulicę, czy przyczepić reklamówki pełne śmieci do płotu. Śmietników też tam często brak, niestety.

Jeżeli chodzi o jedzenie – przepyszne makarony i pizza! 😍 Osobiście jednak – po dwóch dniach miałam dość tego jedzenia i po powrocie do Polski, kupiłam pierogi 😀 Natomiast ich wino mogłabym pić do kolacji codziennie!

Co do zabytkowych ciekawostek – w Paestum znajduje się park archeologiczny – jeden z najważniejszych w Europie. Są to starożytne ruiny miasta, które wzbudziły we mnie większe emocje niż Pompeje. Wszystko można dotknąć, do świątyni (są ich aż trzy) można spokojnie wejść, zaś obok znajduje się muzeum, w którym zgromadzono liczne zabytki archeologiczne związane z kolonizacją grecką i czasami Cesarstwa Rzymskiego.

A teraz coś, co zdecydowanie najbardziej mnie zauroczyło – bliskość i pewnym stopniu kochliwość Włochów! Tutaj nikt nie życzy nikomu źle. Nikt nikomu nie zazdrości. Ludzie się wspierają i cieszą z wspólnego szczęścia. Wspólny obiad to dla nich najważniejsza część dnia i nie celebrują tego czasu dla samego jedzenia. Doceniają ten czas dlatego, że mogą w stu procentach poświęcić się rodzinie. Zdecydowanie brakuje mi tego w Polsce.

Poza tym, czas! Dla Włochów to coś zupełnie nieistotnego. Umówiliście się na godzinę 15:00? To nie będzie nic dziwnego, jeżeli pojawią się o 15:45. Oni nie cierpią się spieszyć, starają się wszystko celebrować (od posiłków, po drzemki). Na początku to nieco uciążliwe, ale potem da się do tego przyzwyczaić. Z jednej strony to pewnie kwestia upałów – bo bądźmy szczerzy, kto ma siłę robić wszystko szybciutko przy 35 stopniach? Z drugiej zaś, widać, że taka ich mentalność. Mimo wszystko, w tym przypadku wolę naszą punktualność.

To podstawowe rzeczy, które warto wiedzieć przed wybraniem się w tamtą część Włoch. Oczywiście opisałam to, co sama zobaczyłam 😁 Miało być króciutko i na temat, nie wiem czy czytaliście to w 10 minut, ale nam przemiły Pan opowiedział to dokładnie właśnie w 10 minut. Teraz czas na trochę zdjęć z tego malowniczego miejsca!

tani wyjazd do wloch

wlochy na wakacje

wakacyjne wlochy

piekno wloch

Byliście na południu Włoch? Jak wasze wrażenia? Czekam na odpowiedzi w komentarzach!

 

 

 

 

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *